Ostatnie spotkanie ukraińskiego cyklu zaczęło się od apologii pewnego miasta. Uczestnicy byli już z tym procederem zaznajomieni: Ołeksandr Bojczenko otworzył wszak swój wykład peanem na cześć Czerniowiec. Tym razem pochwałę wygłosił prowadzący spotkanie profesor Marek Wilczyński, a tematem jego opowieści był Użhorod, rodzinne miasto Andrija Lubki - poety, prozaika, eseisty i tłumacza, który zachwycił czytelników przełożonym na polski przez Bohdana Zadurę tomem opowiadań zatytułowanym "Kiler".

   Andrij Lubka nie urządził jednak w Dworku Sierakowskich wieczorku poetyckiego; wręcz przeciwnie, wygłosił solidny, poparty licznymi statystykami wykład o młodym pokoleniu Ukraińców w kontekście kultury, polityki oraz stosunku do Polski i Polaków. Pokazał, że tożsamość tego pokolenia jest zjawiskiem niezwykle złożonym, gdyż poczucie ukraińskości miesza się w nim z europejskimi aspiracjami, a otwartość na innych - z odziedziczonymi po starszych pokoleniach stereotypami. W pewnej opozycji do wcześniejszych tez Jarosława Hrycaka nasz Gość zwrócił uwagę na korelację używanego języka (ukraińskiego czy rosyjskiego), stanu majątkowego i wieku, a także na to, że młodzi Ukraińcy nie są tak bardzo różni od pokoleń żyjących w czasach sowieckich, w związku z czym nie należy liczyć - jego zdaniem - na żaden gwałtowny zwrot w zbiorowej mentalności Ukraińców ani na przyspieszenie procesu reform.

 

 

więcej...